I zespół: Jest niedosyt
2025-08-24
Drugi w sezonie wyjazd i drugi… punkt. Bramkę, która sprawiła, że z Wilkowic wracamy z remisem tracimy w doliczonym czasie gry. Przed tym przez długi czas bijemy głową w mur rażąc nieskutecznością.
Początek meczu obiecujący. Udało się zdominować gospodarzy i przejąć inicjatywę, ale brakowało konkretów w wykończeniu stwarzanych sytuacji. Zespół z Wilkowic rzadziej gościł pod bramką Kubiny, ale był bliższy zdobycia pierwszej bramki, jednak uderzenie z pola karnego było zbyt lekkie aby zaskoczyć naszego bramkarza. Iskra długo biła głową w mur defensywy z Wilkowic, ale doczekała się swojej szansy. W doliczonym czasie gry pierwszej odsłony po zagraniu ręką sędzia wskazał na wapno. Niestety uderzenie Tomasza Zawadzkiego zatrzymało się na poprzeczce. I do przerwy bez bramek.
Drugą odsłonę Iskra próbowała rozpocząć z większym animuszem. W efekcie po rzucie rożnym i główce Adama Mateji piłka trafiła w słupek. Dobre okazje mieli także Zakrzewski, Szendzielorz, Zawadzki, Barnard czy Beberok, jednak za każdym razem piłka padała łupem defensorów lub mijała cel. W odpowiedzi świetną akcję przeprowadzili gospodarze i tylko świetna interwencja Kubiny uratowała iskrę przed utratą gola. Opór gospodarzy udało po wielkich trudach udało się przełamać na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry, kiedy to najlepiej w zamieszaniu w polu karnym odnalazł się Jakub Ogrodnik, który precyzyjnym strzale przy słupku dał iskrze upragnionego gola.
Końcówka meczu była dość emocjonująca. Gospodarze postawili wszystko na jedną kartę i w doliczonym czasie gry w polu karnym Iskry zameldował się nawet bramkarz miejscowych. Ostatecznie do GLKSu uśmiechnęło się szczęście. Na nieco rozpaczliwe uderzenie z dystansu zdecydował się bowiem zawodnik z Wilkowic i trafił w samo okienko pszczyńskiej twierdzy.
W końcowych fragmentach oba zespoły jeszcze próbowały coś zmienić, ale ostatecznie wynik nie uległ już zmianie.
Z pozytywów na pewno fakt, że dopiero po 271 minutach gry tracimy pierwszą w sezonie bramkę i po trzech meczach jesteśmy bez porażki.
GLKS II Wilkowice – MKS Iskra Pszczyna 1:1 (0:0)
bramki: 0:1 Jakub Ogrodnik (75.), 1:1 (90.+1.)
MKS Iskra Pszczyna zagrał w składzie:
Marcin Kubina, Mateusz Michalski, Adam Mateja, Radosław Olek, Bartosz Bernard, Igor Pielkarz, Kacper Beberok (85. Kacper Lukasek), Bartosz Piwowar (55. Patryk Zakrzewski), Tomasz Zawadzki (63. Piotr Noga), Jakub Ogrodnik, Jakub Szendzielorz (85. Jakub Lazarek)

































