Akademia

I zespół: Zabójczy początek

2024-04-21

I zespół:  Zabójczy początek

W niedzielne przedpołudnie rozegrane zostało derbowe starcie rezerw LKSu Goczałkowice z Iskrą Pszczyna i choć tabela pokazuje, że faworytem tego starcia mieli być zawodnicy gości, to jednak wzmocnieni piłkarzami trzecioligowca gospodarze mieli inny plan na ten mecz.

Nie może zatem dziwić, że od pierwszych minut stroną aktywniejszą byli gracze z Goczałkowic. Wystarczyła jednak jedna ofensywna akcja Iskry, wrzutka Sebastiana Rzepy z lewej strony w pole karne na dalszy słupek, a tam zamykający akcję Daniel Gryman z najbliższej odległości dosłownie wepchnął piłkę do siatki.
W 15 minucie mieliśmy już 2:0 dla gości. Tym razem wysoki pressing przyniósł odzyskanie piłki  w okolicy pola karnego, futbolówka trafiła na prawą stronę do Grymana, który wyłożył ją na piąty metr do wbiegającego w pole karne Mateusza Żelazo, a ten dopełnił formalności.
Dwubramkowa zaliczka sprawiła, że w kolejnych minutach to gospodarze prowadzili grę. Zawodnicy Iskry skupili się na obronie dostępu do własnej bramki, czasami bardzo ofiarnej, ale nie oznacza to wcale, że nie było okazji na podwyższenie wyniku. Co prawda to rezerwy trzecioligowca częściej były pod polem karnym Iskry, jednak nie przekładało się to na okazje bramkowe. Co innego z drugiej strony boiska. Choć akcje zaczepne zespołu z Pszczyny były nieliczne to jednak niemal każda wizyta kończyła się zagrożeniem. Tak było np. w 27 minucie, kiedy to po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym futbolówka zatrzymała się na słupku. Z kolei w 32 minucie groźnie uderzał Komraus, ale tym razem chybił. Do przerwy utrzymało się jednak dwubramkowe prowadzenie gości.

Naprawdę ostro do pracy gospodarze zabrali się po przerwie. Już w 49 minucie piłka wpadła do siatki Iskry, ale sędziowie dopatrzyli się spalonego i gola nie uznali. Gracze LKSu się nie zniechęcili i wciąż byli w natarciu, i wreszcie ich ofensywna gra przyniosła efekty. W 62 minucie udało się znaleźć lukę w defensywie Iskry, a Mateusz Piesiur uderzył płasko po dalszym słupku i zespół z Goczałkowic miał kontakt. Iskra jednak błyskawicznie powróciła na dwubramkowe prowadzenie. Już cztery minuty później rzut rożny z prawego narożnika egzekwował Sebastian Rzepa. Zagranej w pole karne piłki nie zdołał złapać bramkarz, a bezpańska futbolówka spadła na piąty metr, gdzie czekał już na nią Piotr Maroszek, aby umieścić ją w bramce.
Ostatnie 25 minut to ofensywna gra gospodarzy, którzy próbowali jeszcze wrócić do gry. Dobrze w defensywie wyglądali jednak podopieczni Krystiana Odrobińskiego, którzy neutralizowali większość akcji w okolicach pola karnego. Ostatecznie zaliczkę dwóch goli Iskra dowiozła do końcowego gwizdka i mogła się cieszyć z ważnych trzech punktów.

LKS II Goczałkowice-Zdrój – MKS Iskra Pszczyna 1:3 (0:2)
bramki: 0:1 Daniel Gryman (5.), 0:2 Mateusz Żelazo (15.), 1:2 (62.), 1:3 Piotr Maroszek (66.)

MKS Iskra Pszczyna zagrał w składzie:
Marcin Kubina, Konrad Rabiej, Piotr Maroszek, Adam Mateja, Daniel Biela, Daniel Gryman, Kamil Komraus (75. Kamil Böhm), Piotr Noga, Szymon Bielusiak, Mateusz Żelazo, Sebastian Rzepa (86. Michał Jasiński),

Sponsorzy I Partnerzy

MIRPOL
Gmina Pszczyna
Powiat Pszczyński
Kwiaciarnia IRYS
Ziobro
Agencja Rozwoju i Promocji Ziemi Pszczyskiej
Piekarnia Jasiek
Patentus
OSM Pszczyna
K2
Internaft
Sportland
Romanko
Drogród
REMONDIS
PIK Pszczyna
MORiS Pszczyna
POSiR Pszczyna
pless.pl
Ośrodek nad dokawą
Pszczyńska Fundacja
PASS
EFCE
MSiT
Sali
Matmet
fizjos
CEZIS
Dominik Blaut - rehabilitacja
HT&FITTING Polska Sp. z.o.o.
Martes Sport
Osiedle Piastów
PCTR
Śląskie
Bubak Gazy
Fizjoterapia Piotr Kotajny
Magic-sport.com
Bazarek na winklu
Fundacja Orły Sportu
Mikrogranty 2
Przesuń na górę strony